Présentation

Profil

  • Stan
  • curieux
  • Retraité, ingénieur d'études durant mon activité
  • Le blog de Stan
  • Homme
  • 01/02/1942

Recherche

Catégories

Calendrier

Mai 2012
L M M J V S D
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
<< < > >>

Recommander

Jeudi 3 décembre 2009 4 03 /12 /Déc /2009 13:04

Ponżej, jest to tłumaczenie listu który wysłałem do Prezydenta Francji na temat ludnści świata dnia 29.06.2009.

 

 

 

Jest Pan zaniepokojony stanem naszego środowiska i próbuje Pan podjąc reformy tak aby zabezpieczyć naszą planetę możliwie jak najlepiej.

Grenelle środowiska i inne działania są godne uwagi. Mimo to zadaję sobie
pytanie, czy podjęte działania są naprawdę skuteczne w skali naszej planety? Czy możemy zredukować nasze działania  tylko do dziedziny emisji CO2 i przetwarzania odpadów?

Wydaje się, że jest tutaj jeszcze inny problem, którego Pan w pewnością nie ignoruje ale też nic o nim nie mowi. Tymczasem mamy, na naszej starej Ziemi, ogromny problem demograficzny. Jest Pan z pewnoscia swiadomy faktu że ludność świata rośnie bardzo szybko. Około 1700 roku ludność świata oszacowano pomiędzy 600 a 679 mln. W 2000 roku mieliśmy 6,1 mld a obecnie mamy 6,625 mld. Jest więc roczny przyrost o prawie 70 mln osób! To jest tak jakby tworzyło się taki kraj jak jak nasz, co roku, wiedząc, że większość z tych osób, żyje w totalnej nędzy. Emisje CO2 i zapotrzebowanie na żywność, i przestrzeń życiową dla tak wielu ludzi, prowokują szkody znacznie wieksze niż "oszczędność środowiskową" wszelkiego rodzaju którą możemy osiągnąć w kilku krajach zachodnich.
Nie sądzi Pan, że nadszedł czas, aby zatrzymać wzrost liczby ludności, który grozi : zniszczeniem towarzyszacej nam jeszcze przyrody, wyczerpaniem zasobów naturalnych i doprowadzeniem świata do katastrofy, ktorą z trudem możemy wyobrazić sobie
dzisiaj?

Pamiętam, to jest przywilej mojego wieku, bardzo dawno temu (czterdzieści lat, a może więcej), ONZ podjeło próbą zorganizowania konferencji w Kairze w celu ustalenia podstaw planowego ograniczenia populacji światowej. W tamtym czasie świat katolicki i świat muzułmański sprzeciwily się  zdecydowanie propozycji ONZ i projekt został zarzucony, zanim powstał.
Obecna sytuacja jest bardziej delikatna. Czy mozemy sobie pozwolić aby swiat terroryzmu, na bazie jednej lub drugiej religii, doprowadził do zaniku życia na Ziemi?


Dlaczego zawsze musimy upokarzać Chiny za nieprzestrzeganie praw człowieka, nie doceniająąc ich ogromnego wysiłku, rozumianego przez ludność, w zakresie kontroli urodzeń? Jest to jedyny kraj, który zdal sobie sprawe z jego sytuacji demograficznej i stanu jego środowiska, w przeciwieństwie do tego, co o nim sie mówi. Dlatego Chiny wprowadzily zasade "jednego dziecka na kobietę”. I bardzo dobrze, bo to jest kraj, który stanowi 20% ludności świata. Ludnośc tego kraju jest w stagnacji, ale ludność Indiii w latach 1981 do 2003 roku zostala pomnożona przez 1,5 (+350 mln ludzi, średnio +16 mln rocznie!). Ale pozostaje jeszcze 60% potencjału demograficznego, zwłaszcza w Afryce i Ameryce Łacińskiej!

Nie sądzi Pan, że chińska zasada, prosta, etyczna i sprawiedliwa powiniena być rozszerzona na całą planetę?

Mam wrażenie, że przywódcy wszystkich krajów swiata nie widzą lub nie chca widzieć, że jedyne prawdziwe zagrożenie dla naszej planety pochodzi w istocie od człowieka a wiec od liczby ludzi na Ziemi. Wystawiamy na niebezpieczeństwo przetrwanie wszystkich innych form życia, a przecież potrzebujemy ich do przetrwania naszego gatunku. Wiele form zycia już wymarło na zawsze. Film Yann Artus Bertrand, który widzieliśmy niedawno jest wstrzasający.

Czy możemy pozwolić aby nasze dzieci i wnuki żyli na Ziemi wsród 10 mld ludzi, w 2050 roku, a może i wczesniej? Czy wiedząc, że przyszłość ich będzie bardzo trudna lub nawet katastrofalna, ciągle chcemy mieć wiecej dzieci i zachęcać innych do ich plodzenia?


Niedawno wzrosły zasiłki dla rodzin wielodzietnych. Nie bardzo rozumiem tą decyzje? Przecież ludność naszego kraju wynosi już ponad 63 mln (54,334 mln zł w 1982 roku!) z największym tempem wzrostu w Europie. Robimy wszystko, aby życie tych dzieci stalo sie bardzo trudne, kiedy osiągną pełnoletność i wiek średni. Te dzieci zapewniają w tej chwili pewien wzrost gospodarczy. Czy woli wiec Pan krótkoterminowe zyski czy też rozwiązac prawdziwy problem? To nie jest łatwe. To prawda. Musimy wymyślić nowe reguly tak aby żyć z niższa stopą wzrostu gospodarszgo, ale nie na kredyt jak to jest dzisiaj. Jak Pan wie,  to zadłużenie będzie spłacane przez nasze dzieci i wnuki.

Wraz ze starzeniem się społeczeństwa będziemy musieli pracować dłużej wedlug mozliwosci każdego w nas. W tej dziedzinie zrobił Pan coś istotnego pozwalając ludziom pracować do 70 lat. Brawo.

Mam wrażenie, że jesteśmy w punkcie zwrotnym, nie tylko ekonomiczne, ale przede wszystkim jeśli chodzi o demografie. Widzieliśmy skutek braku kontroli nad gospodarką światową, a zwłaszcza jesli chodzi o kontrolę finansów pewnej liczby liczby bardzo dużych banków. Jeśli pozostawimy eksplozję demograficzną na jej aktualnym poziomie to rezultat będzie godny pożalowania a może i katastrofalny. Dlatego też należy zwielokrotnić wysiłki ludzkiej inteligencji w prawidłowym kontrolowaniu gospodarki światowej, ale również w zatrzymaniu wzrostu ludności.

 Chińczycy kontynuuja zmniejszanie swojej ludności. Jeśli tak, oznacza to, że jest to możliwe. Dlatego też sa oni dobrym przykładem i bardzo dobrym partnerem.

Udało sie Panu zebrać wielkich tego świata do omówienia kryzysu gospodarczego. Dlaczego nie zebrać ich ponownie, aby omówić przyszłość naszej planety na bazie demografii? Problemy związane z CO2 lub utylizacją odpadów są w trakcie rozwiazywania i wprowadzania w życie, ale wydają się one drugorzedne w stosunku do problemu ludności.


Powolanie dzieci do życia jest bardzo proste. Każdy może to zrobić. Ale jeśli robimy to, to musimy wiedzieć, czy jesteśmy w stanie zapewnić im dobre lub lepsze życie. Jest to minimum, ponieważ akt urodzenia jest zarazem skazaniem na śmierć. Cała natura działa według tej zasady. Śmierć jednego umożliwia przetrwanie innym. Konieczne jest zatem, aby rodzice byli w stanie zapewnić swoim dzieciom przynajmniej część ich życia w jak najlepszych warunkach.
Dziecko przynosi przyjemność rodzicom, to prawda, ale jest to dość egoistyczne. Owoc aktu miłości nie ma życia wiecznego. Może byc prędzej czy później ofiara choroby lub wielkiego cierpienia. Niestety, życie jest "chorobą" nieuleczalną.

Dlaczego wiec w imię rodzicielskiego egoizmu, pierwotnego instynktu czy też przekonań religijnych, zwiekszac ludność świata do liczb zupełnie bezsensownych zamiast utrzymać ją na poziomie zapewnieniającym zachowanie rodzaju ludzkiego, w pełni respektujac otaczające nas formy zycia? Humanitarnie, odpowiedzialnie, pragmatycznie, korzystajac wspólnie z istniejących dobr.
Są to warunki sine qua non dla zachowania życia na naszej planecie.
Należy również trzymać pod kontrolą poczynania integrystow i fundamentalistów  religijnych, aby świat stał sie racjonalny i pragmatyczny.

Ja przedstawiłem tutaj moją opinię, ale chciałbym mieć Pana wizje problemu demograficznego który wydaje się być, do tej pory, całkowicie ignorowany. Jestem pewien, że wszyscy nasi rodacy chcieliby poznać, z dużym zainteresowaniem, wizję Pana na ten temat.
 
W oczekiwaniu na Pana odpowiedź lub lepiej na Panską akcje w tej dziedzinie którą bardzo sobie życze, proszę przyjąć, Panie Prezydencie, wyrazy mojego najwyższego szacunku.


Lille, dnia 29/06/2009 S. PLASKOTA


PS: Pozwalam sobie wysłać kopie tego listu do mediów z mojego wyboru, ponieważ uważam, że konieczne jest zmobilizowanie jak największej liczby osób, które chcą osiagnac, w szybkim tempie, co najmniej stabilizację ludności na świecie.

 

Par Stan - Publié dans : Population modiale - Communauté : Sauver la planète
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Retour à l'accueil
Créer un blog gratuit sur over-blog.com - Contact - C.G.U. - Rémunération en droits d'auteur - Signaler un abus